Menu

A jak Autyzm

Autism is my SuperPower

A jak Anglia :P

powertothedream

“To be successful, one has to be one of three bees - the queen bee, the hardest working bee, or the bee that does not fit in.” - jestem kasiasty, podobno super produktywny, i nie pasuje w miejscach dla typowych osob.

 

Duzo ostatnio sie dzialo i to na duzo lepsze:

1. Przeprowadzilismy sie. Bylo zaglosno w poprzednim domu i ucieklismy po 2 miesiacach jak nowi studenci nad nami sie wprowadzili. Nowe mieszkanie jest super, jest naprzeciwko starego na dwoch poziomach mozemy sie wysypiac i wogle och i ah i jakie to nie jest duze tzn. 230m2. Architekt co pod nami mieszka mieszka tam od 23 lat, a bardzo wazna osoba z urzedu miasta wynajmuje mieszkanie z ogrodem od 38 lat w tym samym budynku. Tak wiec to swiadczy samo za siebie.

2. Zaczelem cwiczyc regularnie nawet w zime. Bieganie, drazek, tenis, a ostatnio kajaki. Z tym ze z tymi kajakami to jest lipa... I wruce do nich za miesiac jak bedzie cieplej. Teraz mamy jakiegos grubasa za instruktora ktury tlumaczy jak mamy wioslowac tylko mowiac, nic nie pokazuje, i mamy siebie namwzajem poprawiac... tylko ze nie wiemy jak co i jak tak naprawde wioslowanie powinno wygladac... A ze to anglicy to nikt nie poprawi instruktora. Instruktor ktory kaze nam sie przewracac do wodu i ze niby to fajna zabawa przy temperaturze wody +5., i ze sam to on "wczoraj" to robil i ze my mamy teraz. A ze jest w grupie dwoch ojcow z synami no to :) ojcowie nie maja wyboru, a ze ja nie chce odstawac od grupy to duzo marudzilem i tez tak zrobilem. Potem ze zimno i oczywiscie instruktor twierdzi ze to nasza wina bo sie za cieplo do przewracania w wodzie nie ubralismy, i ze mamy wziacs wiecej ciuchow szczegolnie wodoodpornych. Na nastepne zajecia dwie osoby przyszly z 7, i jakas stresujaca reakcje mnialem na ten caly kurs no ale zrobilem przerwacanie... Reszta grupy mniala to robic na nastepnych zajeciach, ale tylko jednemu dziecko kazali ! No niewazne :P zobacza mnie nastepnym razem w Maju :).

3. W grupach znowu duzo lepiej sie odnajduje tzn. na samym poczatku przylaczam sie do miejsc gdzie "high flyers" urzeduja, tzn. oxford gdzie polowa populacji ma aspergera :P, albo na drogie instrukcje tenisa z inzynierami, lub w miejsca typu jednego z was zrobimy milinoerem w ciagu roku, gdzie 50 osob przyszlo i pracowalem z Einstainami, kilku normalnych przyszlo i bardzo zle sie czuli bo nikt nie potrafi rozmawiac :D a to przeciez takie inteligentne osoby niby powinny byc a same debile przyszly. Odpowiedzialem ze ja tu studiowalem biznes i ze polowa mojej grupa nie robila kontaktu wzrokowego i ta osoba odeszla ode mnie natychmiastowo tak jak bym mu here zaproponowal :).

4. W oxfordzie jeden z moich starych profesorow powiedzial ze musze sie pojawic na jego zamknietym networking events gdzie 8 osob przychodzi i ze same kumate osoby co na temat gadaja, kazdy ma swoja firme. 3 z nich produkty sprzedaja po supermarketach. Jest to ponad godzine ode mnie jazdy ale dam rade.

5. Odpisalem sie z networking events gdzie mieszkam bo same lamy bez aspergera przychodzil, co mowily "byc moze" a ze ja to napewno nie itd przychodzily. Jak weszlem to bylem jedna z dwoch osob co faktycznie prowadzila firme i jedna z 5 osob co cos robila z zyciem z ponad 30 osob co przyszlo. Potem zaczelem fajna rozmowa z "gosciem" - matematykiem co robil mowe, ale kilka osob sie wtracilo co mnie jak powietrze traktowalo. I byla pora sie wycofac po dwoch latach jak przychodzilem. Bylo expo u mnie w miescie gdzie sie niby spuznilem na event o 7 minut tzn. myslalem ze jest to jeden z tych luznych spotkan a w anglii na takie sie przychodzi spuznionym 10-20 minut. Okazalo sie ze spuznionych nie wpuszczaja i uslyszalem ze on nawet nie wie skad ja jestem i ze kolejna sesja bedzie za 3 godziny. Przyszlem i szkoda pisac kogo poznalem jak przyszedlem.

6. Poznalem ludzi z ktorymi sie zaprzyjaznilem, sa to profesor univerystetu z tokyo z ktora rozmawialem o kafejce z sowami w Tokyo, tlumacz ksiazek dla programistow z angielskiego na japonski co chce restaruacje otworzyc ktory w pracach zespolowych mowil do dziewczyny z polnocy ze tam plebs z pulnocy z klasy robotniczej nie powinien miec nic do powiedzenia, oraz kolega z taiwanu tlumacz aplikacji z chinskiego na angielski. Poznalem ich na warsztatach dla wynalazcow. Bylismy kilka razy na obiedzie i napewno bedziemy utrzymywac kontakt. Chca mnie odwiedzic, zapraszaja i non stop powtarzaja ze sa inni, i ze ja tez tylko moze tego nie wiem :D.

7. Wczoraj bylismy na wystawie kolegi, i on bardzo sie jaka, mowi ze to neurologiczne a potem wogle mu sie nie chcialo odzywac :P.

8. Dziwne rzeczy odnosnie imigrantow sie dzieja w anglii. Jest to kraj do ktorego bym nie przyjechal bym juz wiecej. Jest dziwne napiecie jak mijam osoby z nizszych klas spolecznych. Jak bym mogl ponownie wybrac bym dal dyla do Chin, lub Hong Kongu.

Zauwazylem ze jak jestem na dobrych eventach to mowie robie notki o tym co ciekawego sie nauczylem, moge uzyc dla wlasnych kozysciach. Jak jestem na ble eventach to sie koncentruje jakie bzdury bez lady i skladu ludzie mowia, i sie czuje jakby ktos mi pranie muzgu robil.

 

 

 

© A jak Autyzm
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci